Artemis Pet Food Polska

Co skrywają granule?

Wszystko co powinniśmy wiedzieć o psiej karmie oraz to, czego nie wiemy o karmach komercyjnych. 

Źródło: http://www.lovemydograwdiet.ca/love-my-dog-raw-diet/why-kibble-sucks/
 

Pies nie kura.

Pierwsza i najważniejsza kwestia, którą musimy ustalić to fakt, że psy są mięsożercami. Aby dieta była dla nich jak najzdrowsza, musi zawierać odpowiednią ilość mięsa. Te ostre zęby, to nie przypadek. Psy potrzebują ich do obgryzania kości i rozrywania mięsa. Jeśli psy miałyby jeść dużo zbóż, owoców czy warzyw miałyby płaskie trzonowce tak jak ludzie czy niedźwiedzie. Psy nie są w stanie przegryźć błony komórkowej roślin, ponieważ nie mają zębów do ‘przeżuwania’. Weźmy dla porównania Tyranozaura i Brontozaura – miały zupełnie inną dietę, przez to różniły się też ich zęby. Brontozaur miał płaskie zęby do mielenia pokarmu roślinnego, T-Rex miał zaś ostre zęby do rozrywania mięsa. Psy to takie małe T-Rex’y – na szczęście tylko w rodzaju uzębienia. Psy są mięsożerne, a mięsożercy potrzebują w swojej diecie mięsa, nie bukietu warzyw i roślin… Skoro tę kwestię mamy ustaloną, przejdźmy dalej. 

A które granulki są ”mięsne”?

Pierwszym krokiem przy wyborze odpowiednich granulek jest upewnienie się, że są one „pełne mięsa”. Co to znaczy? Przykładowo, jeśli w składzie mięso z kurczaka jest na pierwszym miejscu, a w całym składzie żadne inne mięso nie zostało wymienione, w tej karmie nie ma wystarczającej ilości mięsa. Dlaczego? Każde mięso w większej mierze składa się przede wszystkim z wody, a woda jak wiadomo jest ciężka. Składniki na opakowaniach karm są umieszczane według wagi. Kiedy nasz kurczak jest gotowany, woda w nim zawarta wyparowuje, a samo mięso waży o wiele mniej. Dlatego właśnie, w rzeczywistości w karmie jest dużo mniej mięsa niż innych składników wymienionych przykładowo 5 pozycji dalej. 

Jeśli w składzie jako pierwsza jest podana mączka mięsna z kurczaka, to znaczy, że w karmie może być odpowiednia ilość mięsa. Mączka mięsna z kurczaka to odpowiednio przetworzone mięso z kurczaka, które zostało już ugotowane a cała woda wyparowała. Mączka mięsna z kurczaka to nic innego, jak obsuszone mięso. Stąd, podczas procesu granulowania waga mączki się nie zmienia.

Idealnym przykładem będzie balon wypełniony wodą o wadze 2 kg, a 2 kg „pustych”  balonów. Potrzeba naprawdę wielu balonów, aby miały wagę aż 2 kg, prawda? To samo jest między surowym kurczakiem a mączką mięsną z kurczaka. Surowy kurczak jest pełen wody – to nasz balon z wodą. Przy przetwarzaniu 2 kg surowego mięsa z kurczaka w granulki tracimy całą wodę. To zupełnie tak, jakbyśmy przebili balon z wodą. Zawartość mięsa jest prawie żadna w porównaniu do mączki mięsnej, a masa przebitego balonu nie równa  się 2kg pustych balonów. 

Jaki skład karmy jest idealny?

Idealny skład to taki, który ma i surowe mięso i mączkę mięsną. Musimy jednak pamiętać, że mączka mięsna (z kurczaka, wołowiny, jagnięciny, łososia itp.) choć tak pożądana jest produktem przetworzonym. Przez długi proces gotowania w wysokiej temperaturze traci wiele wartości odżywczych. Mięso surowe zawiera więcej witamin i minerałów. Z kolei mączka ma o wiele więcej mięsnego białka. Dlatego właśnie, dobrze jeśli oba składniki występują wspólnie. 

A co z gwarantowaną analizą?

Skupmy się teraz na gwarantowanej analizie w karmie. Gwarantowana analiza przedstawia jaka jest ilość białka w karmie. Niektóre karmy mają tylko 18% białka, niektóre aż 42%. Ostatnie badania wykazały, że psy spożywające karmy o zawartości białka mniejszej niż 25% są narażone na większe ryzyko zachorowań i urazów. Jeśli karma w swoim składzie ma surowe mięso oraz mączkę mięsną na pierwszych pozycjach w składzie oraz 35% białka w gwarantowanej analizie, jest to prawdopodobnie dobra karma. Mięsożercy potrzebują mięsa! Lepiej nie można tego ująćJ 

Czy w karmie może być za dużo białka?

Dużo mówi się o tym, że zbyt wysoki poziom białka powoduje problemy z nerkami i wątrobą u psów. Jest to zwykła bzdura. Obecnie nie ma wyznaczonej górnej granicy procentowej białka jaka powinna być w karmie dla psów. Oznacza to, że nie wykazano do tej pory żadnych skutków ubocznych w wysoko-proteinowej diecie. Jedyny test jaki wykazał negatywny skutek był przeprowadzany na szczurach, co jednak mija się z celem, ponieważ psy i szczury biologicznie różnią się od siebie. To jakby porównać jabłko do karabinu maszynowego. Ciężko doszukać się podobieństw… 

Produkty uboczne i wypełniacze.

Teraz zastanówmy co to oznacza, jeśli na naklejce naszej karmy, zamiast mięsa z kurczaka czy mączki mięsnej z kurczaka widnieje napis ‘produkt uboczny z kurczaka’. Cóż, okazuje się wtedy, że nasz pies na pewno nie dostaje odpowiedniej dawki mięsa. 

Określone produkty uboczne.

Organizacja AAFCO zajmująca się składami karm dla psów uważa, że nie ma nic złego w produktach ubocznych. Cóż, mają rację, ale tylko w połowie. Niektóre produkty uboczne to suche, ubite, przetworzone części zwierzęcia. Zależnie od rodzaju zwierzęcia (kurczak, wołowina, wieprzowina, łosoś itp.) produkty uboczne różnią się formą, czasem są to głowy, czasem szyjki, nóżki, jelita, kości a czasem niedojrzałe jaja, tkanki łączne i całe mnóstwo innych resztek pozostałych po procesie obróbki mięsa. No ale przecież gdyby twój pies był dziki i upolował zwierzynę, zjadłby to wszystko bez wyjątku prawda?... No właśnie niekoniecznie. Psy dla zdrowia potrzebują mięsa, i to głównie mięsa.  Dlatego też, jeśli nasze granulki nie mają w składzie mięsa (kurczaka czy wołowiny) lub mączki z mięsa (np. z łososia), a tylko produkty uboczne, to oznacza, że nasi mięsożerni przyjaciele nie dostają odpowiedniej, czyli zdrowej porcji mięsa. Produkty uboczne są ciężkostrawne i najczęściej zanim zmienią się w granulat, przechodzą wiele obróbek chemicznych. 

Nieokreślone produkty mięsne.

No dobrze, teraz pewnie niektórzy z was powiedzą „Hej, moja karma nawet nie wspomina o żadnym określonym mięsie!”. Jeśli Twoja karma ma w składzie produkty takie jak: mączka z drobiu, mączka z ryby, mączka z kości, czy w skrajnych przypadkach mączka z mięsa – bez określenia źródła tego mięsa to najlepszym rozwiązaniem jest niezwłoczne pozbycie się jej. W takiej karmie może być wszystko: martwy szop pracz znaleziony na drodze, konie poddane eutanazji, a nawet psy i koty. Niemożliwe?  Prawo nie zabrania takich działań. Chore? Niestety realne. 

AAFCO określa „mączkę z mięsa”[1] jako „zmielona masa pochodząca z tkanek zwierzęcych bez dodatku kości, pozbawiona dodatków z krwi, włosów, kopyt, rogów, skóry i wnętrzności, chyba że w ilościach jakie dopuszcza standardowa produkcja fabryczna”.
Ponieważ nie znamy nazwy gatunku z jakiego pochodzi ta masa możemy być pewni, że producent nie jest w stanie określić zawartości tego składnika z partii na partię. W skrajnych przypadkach może oznaczać, że tłuszcz pochodzi z padłych zwierząt domowych, gospodarskich a nawet zwierząt z ogrodów zoologicznych (przekazanych do utylizacji przez zakłady weterynaryjne, schroniska lub firmy sprzątające miasto). Mogą to być zwierzęta chore czy przegniłe w późniejszym procesie konserwowane bądź leczone chemicznie. Wracamy do punktu wyjścia, jeśli mięso w danej karmie jest nieokreślone, karma nie nadaje się do spożycia. 

Węglowodany.

Jest wiele różnych źródeł węglowodanów w karmach. Najczęściej źródła te zawierają również białka. Ważne jest aby w karmie znalazły się takie produkty, które zawierają węglowodany i białka, ale białka Pełnowartościowe[2], mające więcej wartości odżywczych niż te Niepełnowartościowe[3]. Producenci używają często źródeł zawierających węglowodany w połączeniu z białkami po to, aby podwyższyć poziom białka ogólnego w karmie w której nie ma wystarczającej ilości mięsa. Niestety białka z tych źródeł są bardzo często białkami niepełnowartościowymi.

Kilka przykładów: biały ryż – pełnowartościowy/ browarniany ryż – częściowy

                        Ziemniak – pełnowartościowe/ produkt ziemniaczany – częściowy

                        Płatki owsiane – pełnowartościowe/ łupiny z owsa – częściowe

Jeśli do podstawowej nazwy produktu doklejane jest dodatkowe słowo, produkt ten najczęściej jest tylko niepełnowartościowy.

Wszystkie źródła węglowodanów w karmie się sumują. Gdy w składzie jest tylko 1 bądź 2 źródła mięsa a 5 źródeł węglowodanów, w takim przypadku ilość węglowodanów jest większa niż ilość mięsa w karmie. Warto w takim przypadku spojrzeć na gwarantowaną analizę karmy i upewnić się, że karma którą kupujemy nie składa się głównie z węglowodanów. 

Wypełniacze

Wypełniacze to nic innego jak niewykorzystane resztki produktów. Nie mają one żadnych wartości odżywczych, są jedynie źródłem włókna. Włókno to oczywiście dobry składnik, jednak można go znaleźć w innych źródłach takich jak biały ryż czy płatki owsiane. Powinniśmy za to wystrzegać się takich składników jak łupina owsa, strąki ryżu, otręby pszenicy czy celulozy. Oczywiście mała ilość wypełniaczy nie jest szkodliwa, to kwestia umiaru. W składzie karmy nie powinno się znaleźć więcej niż kilka takich składników. Wypełniacze dopuszczalne to np. tłoczone pomidory, tłoczone jabłka, pulpa cytrusowa. Ważne, żeby nie było ich więcej niż bardziej wartościowych produktów takich jak mięso. Nawet najlepszy wypełniacz w składzie nie powinien być wymieniony „przed” dobrym składnikiem. 

Tłuszcz

Tłuszcz to prawdopodobnie drugi najważniejszy składnik zaraz po mięsie. Dobre źródło tłuszczu jest niezbędne w diecie psa. Jednak w karmach nie tylko mięso może być nieokreślone, ale również i tłuszcze. Jeśli w składzie znajduje się ‘tłuszcz z drobiu’ zamiast ‘tłuszczu z kurczaka’, jest to zdecydowanie nieokreślone źródło tłuszczu. Kurczak to kurczak, żadnych niespodzianek. Ta zasada dotyczy wszystkich rodzajów tłuszczu. Świadomość co tak naprawdę podajemy swojemu psu jest bardzo ważna. Nie polegajmy na żadnym tajemniczym składniku. 

Olej zamiast tłuszczu.    

W niektórych karmach zamiast tłuszczu podany jest olej. W tym wypadku lepsze dla naszego zwierzęcia będą tłuszcze zwierzęce ( np. Olej z łososia) niż tłuszcze roślinne (np. olej lniany czy olej rzepakowy), ponieważ psy, jak już było wspomniane są mięsożerne. Jeśli jednak Twój pies nie jest uczulony i nie ma żadnych dolegliwości alergicznych na którąkolwiek z roślin wtedy oleje roślinne będą dla psa odpowiednie. Musimy być jednak czujni i upewnić się, że nasz olej to nie jest nieokreślony olej z niewiadomego źródła jak np. olej z warzyw. 

Polepszacze smaku.

Wszystkie karmy niskiej jakości muszą używać polepszaczy smaku i zapachu, aby pies w ogóle chciał je zjeść.

Łój zwierzęcy oraz smalec to dwa bardzo niezdrowe rodzaje tłuszczu. Nie mają w sobie żadnych wartości odżywczych. Nie są również źródłem kwasu linolowego, tak ważnego w diecie psa. Powinniśmy unikać tych składników.

Musimy również uważać na wszelkie produkty nazywane roztworami. Jest to nic innego jak mieszanina wszystkiego w jednej beczce z dodatkiem żrących chemikaliów w celu zmiękczenia. Tak powstała masa jest dodawana do granulek bezpośrednio bądź rozpryskiwana na gotowy już granulat. Składniki te nie mają żadnych wartości odżywczych, a ich obecność w składzie karmy obniża jej jakość.

Cukier, Sorbitol, Melasa, Fruktoza czy Syrop Kukurydziany – to wszystko środki słodzące. Są słodkie i pyszne, jednak zupełnie niepotrzebne w diecie psa. Słodziki mogą powodować otyłość, cukrzycę a nawet wypadanie zębów. 

Substancje chemiczne.

Psie karmy są pełne chemikaliów, a psy niestety muszą je jeść. Nie są one w stanie ich strawić. Dlatego pozostają one w organizmie psa powodując różne choroby.

Powinniśmy unikać karm  o sztucznych kolorach takich jak niebieski, czerwony, żółty itp. Pies nie dba o to jaki kolor ma jego karma. Producenci dodają kolorów do karm, ponieważ to działa na naszą psychikę. Myślimy, że jeśli coś wygląda tak kolorowo i uroczo na pewno jest smaczne i lepsze. Niestety tak nie jest. Te niezdrowe dodatki powodują nowotwory i inne niebezpieczne choroby.

Jest również wiele konserwantów, którymi nie powinniśmy karmić naszych psów.

BHA i BHT to konserwanty zabronione w wielu krajach, ponieważ udowodniono, że powodują raka u ludzi. Jednak w Stanach Zjednoczonych te substancje nadal są legalne. Nie ryzykujmy. Ludzie jedzą produkty z BHA czy BHT raz na jakiś czas, karmę pies zjada codziennie.

Etoksykina to stabilizator w składzie gumy. Zakazana w produktach spożywczych dla ludzi. Udowodniono, że jest ona odpowiedzialna za różnego rodzaju problemy zdrowotne. Problem jednak w tym, że ta substancja często jest już w mięsie, zanim to zostanie zamienione w granulat. Dopóki producenci nie dodają jej do swoich formuł w trakcie obróbki, dopóty nie muszą umieszczać tego składnika składzie karmy. Etoksykina najczęściej znajduje się w rybach. Jeśli Twoja karma ma w składzie ryby, skontaktuj się z firmą w celu informacji. Jeśli powiedzą, że takie informacje są zastrzeżone i poufne, najpewniej używają etoksykiny.

Galusanian Propylu (bądź Kwas Galusowy czy Ester Propylowy) są podejrzewane o powodowanie chorób wątroby a nawet nowotworów. A przecież istnieją inne metody konserwacji karmy. Witamina E, Witamina C czy rozmaryn to bardzo zdrowe odpowiedniki wszystkich tych chemikaliów. Mogą być oczywiście odpowiednio droższe ale na pewno bardziej bezpieczne.

Jest jeszcze jedna substancja, której powinniśmy unikać, najczęściej podawana na samym końcu składu karmy. Może kryć się pod nazwą: Menadione Dimethyl-Pyrimidinol Bisulfate, Menadione Dimethyl-Pyrimidinol Bisulfite, Menadione Sodium Bisulfate Complex, Menadione Sodium Bisulfite, Menadione Sodium Bisulfite Complex, oraz Witamina K3. Jest to syntetyczna Witamina K. Jest wiele innych sposobów na otrzymanie Witaminy K. Producenci uciekają się  do użycia Witaminy K3 tylko dlatego, że jest tania. 

Tłumaczenie : Aleksandra Kowal

[1] Nie mylić z mączką mięsną np. z kurczaka; ‘mączka z mięsa’ to źródło nieokreślone.

[2] zawierają w swoim składzie aminokwasy egzogenne czyli takie, których organizm zwierzęcia sam nie potrafi wytworzyć.

[3] nie zawierają w swoim składzie aminokwasów egzogennych czyli takich, których organizm zwierzęcy sam nie potrafi wytworzyć.